Coraz więcej osób cierpi na zaburzenia psychiczne. Przyczyn tego zjawiska najczęściej upatruje się w genetyce, traumatycznych doświadczeniach, chronicznym stresie i stylu życia. Nie podlega dyskusji, że te czynniki mają istotny wpływ na nasze zdrowie psychiczne, ale czy przypadkiem nie bagatelizujemy znaczenia substancji toksycznych, na które jesteśmy narażeni przez całe nasze życie?
Dogłębna analiza dostępnej literatury naukowej rzuca zupełnie inne światło na etiologię chorób psychicznych. Co więcej, po latach obserwacji doszedłem do wniosku, że również niektóre cechy naszej osobowości mogą wynikać głównie z ekspozycji na toksyny, a nie dziedziczności czy doświadczeń życiowych.
Dowody naukowe na akumulację rtęci w mózgu
Na łamach periodyków medycznych można znaleźć doniesienia, które wskazują na ścisły związek między zatruciem toksycznymi metalami a zaburzeniami psychicznymi.
- Opisano wyniki sekcji zwłok mężczyzny, który 16 lat przed śmiercią miał 18-miesięczną ekspozycję zawodową na rtęć metaliczną. Badania pośmiertne wykazały w tkance mózgowej wciąż wysokie stężenie rtęci, w szczególności w płatach potylicznych. Mężczyzna przez 16 lat od zatrucia prezentował „dziwne zachowania", miał problem ze znalezieniem pracy i wpadł w alkoholizm.
- W innym opisie przypadku mężczyzna został narażony w pracy na działanie oparów rtęci metalicznej. Rozwinął objawy zespołu psychoorganicznego (demencja, osłabienie intelektu i pamięci). Nigdy więcej nie wrócił do pracy i zmarł na raka płuc 17 lat później. Stwierdzono u niego podwyższony poziom rtęci w różnych narządach (mózgu, nerkach i płucach).
Powyższe doniesienia dokumentują wieloletnią akumulację toksycznych metali w tkankach. Człowiek nie jest w stanie efektywnie pozbywać się takich toksyn i gromadzi je w organizmie właściwie przez całe swoje życie, łącznie z okresem prenatalnym (transfer łożyskowy toksyn z organizmu matki do płodu). To odróżnia rtęć, ołów, arsen i wiele innych toksycznych metali od pozostałych substancji szkodliwych.
Koncepcja eksposomu a metale ciężkie
Podejście do przyczyn chorób przewlekłych powinno uwzględniać „koncepcję eksposomu”, która obejmuje całość ekspozycji na toksyny i inne czynniki od naszego poczęcia oraz indywidualne predyspozycje. Wszystko ma znaczenie – genetyka, styl życia, dieta, pole elektromagnetyczne, mikroplastik, pestycydy, stosowane leki.
W kontekście wielu chorób przewlekłych, w szczególności natury psychicznej, dominujące znaczenie mogą mieć jednak toksyczne metale. Dlaczego?
- Powszechność: metylortęć w rybach, arsen w ryżu, ołów w słodyczach, etylortęć w szczepionkach, wdychane opary rtęci z amalgamatów stomatologicznych, rozbitych termometrów czy żarówek fluorescencyjnych.
- Dożywotnia kumulacja: gromadzą się w tkankach na całe lata.
- Trudna diagnoza: nie są wykrywane standardowymi badaniami laboratoryjnymi, jeśli ekspozycja miała miejsce wiele miesięcy lub lat temu (niski poziom we krwi, moczu i włosach nie oznacza braku zatrucia).
- Wysoka toksyczność: wykazują ogromny potencjał do rozwoju chorób przewlekłych i zaburzeń neuropsychiatrycznych.
Wpływ rtęci na zachowanie i zaburzenia psychiczne
Wykazano na przykład, że rtęć pochodząca z amalgamatu stomatologicznego może być czynnikiem etiologicznym depresji, nadmiernej złości i lęku poprzez wpływ na neuroprzekaźniki w mózgu.
Badania pośmiertne 18 ciał wykazały, że w przypadkach samobójstw poziom rtęci w mózgu, tarczycy i nerkach był średnio 3-krotnie wyższy niż w przypadkach zgonów niezwiązanych z samobójstwem. W tym samym badaniu udokumentowano również, że asystentki dentystyczne z wyższym poziomem rtęci w mózgu raportowały nasilone objawy obsesji/kompulsji, lęku i psychotyczności. Górnicy narażeni na opary rtęci (przez 7-31 lat) byli m.in. bardziej introwertyczni, depresyjni i z niższą samooceną.
Przypadki kliniczne: od drastycznych zmian osobowości po anoreksję
- Dożylna ekspozycja: Opisano przypadek pacjenta, który wstrzykiwał sobie dożylnie rtęć uzyskaną z miejsca pracy. Po kilku latach rezonans magnetyczny ujawnił nieprawidłowe obszary w istocie białej. Liczne wywiady psychiatryczne wykazały, że pacjent stał się zaniedbany, niechętny do współpracy, przygnębiony, ze znaczną nieśmiałością i postępującym pogorszeniem się oceny sytuacji. Rodzina zauważyła znaczącą zmianę osobowości od momentu zatrucia.
- Jadłowstręt psychiczny: Opisano również przypadek 47-letniej kobiety z 30-letnią historią anoreksji – wykryto u niej zatrucie rtęcią w następstwie nadmiernego spożycia tuńczyka. Kobieta miała również wiele innych objawów: obniżony nastrój, drażliwość, bezsenność, zaburzenia funkcji poznawczych i zmęczenie.
W literaturze medycznej zatruciu rtęcią przypisano ponad 200 objawów neuropsychiatrycznych. Do ciekawych wniosków doszli badacze na łamach „Clinical Schizophrenia & Related Psychoses” (Siblerud, Mutter 2021), wskazując, że prawie wszystkie objawy i zmiany fizjologiczne występujące w schizofrenii można wytłumaczyć toksycznością rtęci.
Toksyczne metale a autyzm i zaburzenia neurobehawioralne
W tym miejscu warto przejść do związku rtęci z objawami autyzmu. W 1910 r. szwajcarski psychiatra Eugen Bleuler po raz pierwszy użył terminu „autyzm”, opisując „myślenie autystyczne” jako cechę niektórych swoich pacjentów z diagnozą schizofrenii.
- Według badań przeprowadzonych na nornikach preriowych, 10 tygodni przewlekłego przyjmowania rtęci lub kadmu w wodzie pitnej wywołało u zwierząt zachowania aspołeczne (głównie u samców).
- Inni badacze udowodnili, że wczesne podanie po urodzeniu środka konserwującego szczepionkę (etylortęć/tiomersal) powoduje trwałe zmiany neurobehawioralne oraz zmiany w układzie dopaminowym w mózgu u szczurów.
- Dostępne metaanalizy badań naukowych potwierdzają, że dzieci z autyzmem mają istotnie więcej toksycznych metali w tkankach niż dzieci neurotypowe.
Czy zatem nieprawidłowe reakcje emocjonalne – takie jak nerwowość, kłótliwość, niepokój, nieśmiałość, mgła umysłowa, psychozy czy problemy z właściwą interpretacją rzeczywistości – nie są w wielu przypadkach bezpośrednim skutkiem zatrucia toksycznymi metalami?
Podsumowanie
Na podstawie przytoczonych doniesień naukowych i obserwacji można przypuszczać, że główną przyczyną chorób psychicznych i zaburzeń osobowości jest wieloletnia kumulacja toksycznych metali w naszym organizmie. Największe znaczenie może mieć rtęć, na którą byliśmy i jesteśmy narażeni (w tym w łonie matki) głównie z pożywienia, szczepień i amalgamatów stomatologicznych.
Źródło: „Zdrowie bez leków”, Luty 2025
dr n. med. Piotr Witczak – biolog medyczny, immunolog

