Przez ponad 30 lat mówiono ludziom: „Masz depresję, bo w twoim mózgu brakuje serotoniny.” To brzmiało naukowo, ale w rzeczywistości było przemyślaną kampanią reklamową.
W 1987 roku koncern Eli Lilly wprowadził na rynek Prozac. Nie mieli wówczas twardych dowodów na to, że lek działa bezpośrednio na „niedobór serotoniny”. Mieli za to milionowy budżet marketingowy i nośny slogan: „Lek przywraca równowagę chemiczną w mózgu.”
Brzmi niewinnie? To jedno zdanie zmieniło całą medycynę — a dokładniej sprzedaż medycyny.
Wielka metaanaliza obala mit
W 2022 roku prof. Joanna Moncrieff z University College London opublikowała w Molecular Psychiatry analizę 17 największych badań dotyczących serotoniny. Wynik okazał się jednoznaczny: nie ma żadnych dowodów na to, że depresja wynika z obniżonego poziomu serotoniny.
- Zero różnic w badaniach pośmiertnych (autopsjach).
- Zero różnic w badaniach płynu mózgowo-rdzeniowego.
- Zero różnic w gęstości czy funkcjonowaniu receptorów.
Mit został naukowo obalony, ale system wciąż milczy.
Uzależnienie i brak długoterminowych badań
Dziś 1 na 5 dorosłych Amerykanów przyjmuje leki psychotropowe — większość z nich przez długie lata. Tymczasem badania rejestracyjne tych preparatów trwały zaledwie 6–8 tygodni. Nie istnieje ani jedno rzetelne badanie, które potwierdzałoby pełne bezpieczeństwo stosowania tych leków przez wiele lat.
Wydaje się jednak, że koncerny farmaceutyczne wiedzą jedno: na długotrwałym uzależnieniu od tabletki buduje się najwyższą lojalność klienta.
Konflikt interesów w świecie nauki
Aż 70% badań, które miały dowodzić skuteczności antydepresantów, było bezpośrednio sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne (Perlis, Am J Psychiatry, 2005). Autorzy takich publikacji otrzymują często setki tysięcy dolarów.
W 2022 roku czasopismo JAMA Network ujawniło, że autorzy wiodących medycznych portali edukacyjnych (takich jak UpToDate czy DynaMed) otrzymali 77 milionów dolarów od przemysłu farmaceutycznego — z czego większość nie ujawniła swojego konfliktu interesów. Tak w praktyce wygląda dziś część tzw. Medycyny Opartej na Faktach (EBM).
Niewygodne fakty o badaniach nad depresją
- Nie da się zmierzyć tzw. „równowagi chemicznej” w żywym mózgu.
- Nie istnieje żaden test laboratoryjny na „niedobór serotoniny”.
- Leki z grupy SSRI nie leczą przyczyn depresji, a jedynie maskują jej objawy.
- Aż 82% efektu terapeutycznego leków antydepresyjnych stanowi efekt placebo (Kirsch, PLoS Medicine, 2008).
System opieki zdrowotnej często czerpie korzyści z utrzymywania pacjenta w stanie przewlekłej zależności. Prawda jednak broni się sama — zdrowie zawsze zaczyna się od rzetelnej wiedzy.
Tekst pożyczony od Braci Rodzeń.

