Stare dokumenty CIA wywołują obecnie nową debatę. Ostatnio koncentrowano się na kontroli zachowań poprzez szczepienia; teraz dyskusja koncentruje się na tajemnicy otaczającej potencjalne leki na raka.
„Nowy” dokument pochodzi z lutego 1951 roku i został odtajniony już w 2014 roku na mocy przepisów o dostępie do informacji publicznej. Teraz donoszą o nim brytyjskie tabloidy, a kanały opozycyjne robią z niego „bombę”.
Radzieckie odkrycia z 1950 roku
Konkretnie chodzi o streszczenie radzieckiego artykułu naukowego z 1950 roku. Radziecki biolog, profesor W. W. Ałpatow, opublikował w czasopiśmie „Priroda” (Nature) artykuł zatytułowany „Biochemiczne podobieństwa między pasożytami wewnętrznymi a nowotworami złośliwymi”.
W artykule tym Ałpatow opisuje uderzające podobieństwa w metabolizmie robaków pasożytniczych i komórek nowotworowych. Oba organizmy:
- preferują warunki beztlenowe,
- magazynują glikogen jako rezerwę energetyczną,
- należą do tzw. typu „aerofermentor”.
Eksperymenty wykazały, że niektóre związki chemiczne skuteczne w walce z pasożytami oddziałują także na tkankę nowotworową u myszy. Między innymi wymienia się:
- Myracyl D (lek na schistosomatozę opracowany w Niemczech w 1938 r.),
- Guanozol (zakłóca syntezę kwasów nukleinowych),
- Atebrin (lek przeciwmalaryczny w określonej formie chemicznej).
Naukowcy dostrzegli w nim potencjalne punkty wyjścia dla nowych terapii. Analitycy CIA przetłumaczyli i zarchiwizowali tekst, ponieważ monitorowali radzieckie postępy w biologii i medycynie w okresie zimnej wojny – również pod kątem potencjalnej broni biologicznej.
Rola CIA i kontrowersje wokół leków przeciwpasożytniczych
CIA i wojsko USA (we współpracy z Big Pharma) prawdopodobnie sporo ukrywają. Jednak dokument ten nie twierdzi, że rak jest wywoływany przez pasożyty, ani nie przedstawia gotowego lekarstwa. Jest jedynie tłumaczeniem i oceną badań innych osób. Niemniej jednak wywołał on spore oburzenie w internecie. Użytkownicy nazywają go „ukrytym lekarstwem”, podczas gdy inni uważają to za błędną interpretację.
Oryginalny dokument był publicznie dostępny w Czytelni CIA od lat. Godnym uwagi aspektem dokumentu jest wzmianka o iwermektynie. Ten lek przeciwpasożytniczy znany jest z niezwykłych efektów w leczeniu nowotworów. Badania radzieckie z 1950 roku wskazywały na ten sam kierunek: leki przeciwpasożytnicze mogą być również skuteczne w leczeniu nowotworów.
Perspektywa naukowa
Z naukowego punktu widzenia ta obserwacja nie jest rewolucyjna. Zmieniony metabolizm energetyczny komórek nowotworowych znany jest od czasów Otto Warburga (lata 20. XX wieku).
Obecne, tradycyjne badania nad rakiem koncentrują się głównie na genetyce i immunoterapii (mRNA!). Debata wokół leków przeciwpasożytniczych, takich jak iwermektyna czy fenbendazol, jest negowana rzekomo „rzetelnymi” badaniami, które twierdzą, że nie wykazały one przekonującego działania w leczeniu raka u ludzi. TKP regularnie omawia iwermektynę w kontekście terapii nowotworowej.
Czy CIA wstrzymuje się z opracowaniem leku na raka? Kto wie na pewno? Dokument, nad którym obecnie dyskutujemy, również tego nie dowodzi. Mógłby on jednak podważyć panującą ortodoksję badań nad rakiem i otworzyć na nowo pewne ścieżki, które od tamtej pory zostały zamknięte.

