Gdy sięgasz na półce sklepowej po wodę w plastikowej butelce, prawdopodobnie myślisz o zdrowym nawodnieniu. Mam jednak wiadomość, która może zmienić Twoje codzienne nawyki: w tej z pozoru czystej wodzie kryje się coś, czego nie widać gołym okiem.
Rozprawmy się z mitami i zobaczmy, co na ten temat mówi współczesna nauka.
Od mikro do nanoplastiku: Skala problemu jest większa, niż sądziliśmy
Jeszcze do niedawna szacowano, że litr wody z plastiku zawiera kilkaset cząsteczek mikroplastiku. Przełom przyniosły badania naukowców z Columbia University opublikowane na początku 2024 roku w prestiżowym czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS). Dzięki zastosowaniu zaawansowanej mikroskopii laserowej (SRS) badacze odkryli, że w jednym litrze wody butelkowanej znajduje się średnio aż 240 000 wykrywalnych cząsteczek plastiku.
Co kluczowe, aż 90% z nich to tzw. nanoplastiki — cząsteczki o rozmiarach poniżej 1 mikrometra. Są one wielokrotnie mniejsze od grubości ludzkiego włosa czy ziarenka kurzu. Dla ludzkiego oka pozostają całkowicie niewidoczne, ale dla naszych komórek są jak najbardziej dostrzegalne i aktywne.
Skąd plastik trafia do wody?
Fragmenty tworzyw sztucznych nie biorą się tam znikąd. Proces mikrostarcia i uwalniania cząsteczek zachodzi na niemal każdym etapie użytkowania i produkcji:
- Codzienne odkręcanie i ściskanie: Gwint nakrętki oraz odkształcanie ścianek butelki wytwarzają mikroskopijny pył syntetyczny.
- Wpływ temperatury: Wystawienie butelki na działanie słońca lub ciepła przyspiesza degradację tworzywa.
- Procesy fabryczne: Mycie pojemników przed napełnieniem oraz filtracja przemysłowa również generują drobiny. Co ciekawe, plastikowe elementy systemów filtrujących (używanych w przemyśle czy domowych dzbankach) same mogą stanowić dodatkowe źródło zanieczyszczeń.
Jakie tworzywa wypijamy?
Najczęściej identyfikowanym polimerem jest PET (politereftalan etylenu) — to z niego produkowane są same butelki. Eksperci i badacze wskazują jednak, że w próbach wody odnajdywane są również inne powszechne tworzywa sztuczne:
- Poliamid (PA) oraz Polipropylen (PP) – pochodzące często z przemysłowych filtrów wody,
- Polistyren (PS),
- Polichlorek winylu (PVC),
- Polimetakrylan metylu (PMMA).
Co dzieje się z nanoplastikiem w organizmie?
Największe obawy budzi fakt, że nanoplastik nie zatrzymuje się w układzie pokarmowym. Z racji swoich miniaturowych rozmiarów bez trudu przenika przez ścianę jelit do krwiobiegu, skąd trafia do narządów wewnętrznych — w tym do wątroby, nerek, a u kobiet w ciąży również do łożyska.
Działanie cząsteczek na układ nerwowy badali naukowcy z University of Rhode Island (wyniki opublikowano w International Journal of Molecular Sciences w 2023 r.). W eksperymencie na myszach podawano zwierzętom wodę z dodatkiem mikroplastiku przez 3 tygodnie.
Wnioski były niepokojące:
- Zmiany zachowania: Gryzonie narażone na kontakt z tworzywem wykazywały objawy przypominające demencję — dezorientację, niepokój i spowolnione reakcje.
- Przenikanie barier: Tkanki wykazały obecność drobin plastiku we wszystkich głównych organach. Cząsteczki zdołały pokonać barierę krew-mózg, gromadząc się w tkance nerwowej i wywołując zmiany w markerach zapalnych.
Co możemy z tym zrobić?
Świadomość to pierwszy krok do zmiany. Choć całkowite wyeliminowanie plastiku z codziennego życia jest trudne, proste zmiany nawyków znacząco zmniejszają naszą ekspozycję:
- Wybieraj wodę w szklanych butelkach lub kranówkę filtrowaną w bezpiecznych systemach (np. filtry węglowe bez tworzyw lub dzbanki ze szkła, filtry odwróconej osmozy).
- Używaj wielorazowych butelek ze stali nierdzewnej lub szkła.
- Unikaj trzymania plastikowych napojów na słońcu i w nagrzanym samochodzie.
Warto zadbać o jakość tego, co pijemy na co dzień — dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa bliskich.

